Bug Wyszków
O klubie
Historia
8 kwietnia 1922 roku – to bardzo szczególna data w dziejach, z pewnością nie tylko sportowego życia Wyszkowa. Tego właśnie dnia, niedługo po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, grupa pracowników najstarszego wyszkowskiego zakładu przemysłowego – Huty Szkła Wyszków, założyła piłkarski klub "BUG".

Dziś, kiedy dzięki szerokiemu i bardzo powszechnemu dostępowi do wszelakich środków masowego przekazu, możemy bez większych trudności pochylić się i zaczytać nad historią dowolnego klubu piłkarskiego w Polsce. Tym większy podziw, uznanie i szacunek musi budzić historia i tradycja Bugu Wyszków, bowiem wertując piłkarską mapę Polski, bez większego patosu możemy stwierdzić, że wyszkowski klub należy do jednego z najstarszych w Polsce, nie wspominając już o terenie rdzennego Mazowsza. Właściwie dłuższe historie mają tylko śląskie kluby, pochodzące z ziem dawnej Galicji. Tam bowiem gra w piłkę nożną najwcześniej zyskała popularność.

- Inicjatorami założenia Bugu Wyszków, byli państwo Mioduchowscy, a w szczególności pani Mioduchowska, która była zapaloną gimnastyczką. Nazwa ,,Bug” być może wzięła się z tego, że państwo Mioduchowscy byli miłośnikami kajaków, którymi bardzo często pływali po Bugu - wspominał Leonard Karpiński, jeden a nielicznych żyjących jeszcze świadków zakładania klubu.
- Pierwszymi sekcjami, które powołano do życia po utworzeniu klubu były sekcja wioślarska i lekkoatletyczna. Nabór do drużyny piłkarskiej rozpoczął się mniej więcej półtora roku po rozpoczęciu działalności przez klub. Oprócz seniorów niedługo potem powstały także drużyny juniorów i trampkarzy - dodaje.

W okresie międzywojennym "Bug" stał się najpopularniejszym klubem w mieście. Uprawiali w nim sport ludzie z różnych środowisk, również ci, których nie stać było na przynależność do elitarnych towarzystw cyklistycznych, czy tenisowych. „Bug” szybko również zaczął uzyskiwać dobre wyniki w rywalizacji sportowej. Wygrywał w spotkaniach z istniejącymi w Wyszkowie klubami żydowskimi "Heagul", "Macabi", "Gwiazda", zwyciężał także z Katolickim Klubem Sportowym "Victoria".

Rozbudowany w latach trzydziestych wyszkowski stadion stał się areną zawodów na skalę krajową. Niewiele osób wie, że przed 1939 r. sami wybudowali go wyszkowscy sportowcy, którzy robili to po godzinach pracy, oczywiście absolutnie za darmo. W ten właśnie sposób został wybudowana płyta do gry, a także trawiasta bieżnia lekkoatletyczna, która niestety nie doczekała się dzisiejszych czasów. - Natomiast pierwszymi przeciwnikami Bugu, były drużyny m.in. z, Siedlec, Warszawy, czy Pułtuska, z tamtejszego 13. pułku wojskowego, a także Huragan Wołomin, który również ma jeszcze przedwojenną historię. Rzecz prosta, nie były to normalne rozgrywki ligowe, ale jakbyśmy to dziś nazwali - "mecze towarzyskie," rozgrywano najrzadziej co dwa tygodnie - wspomina dalej p.Karpiński.

Niestety po niedługim czasie kataklizm II wojny światowej (miasto zostało zniszczone w 80%), wyniszczenie ludności wyszkowskiej, migracje, kazały zapomnieć o uprawianiu sportu.

Po zakończeniu działań wojennych wyszkowski sport odrodził się jednak szybko dzięki swym dawnym aktywistom. Wznowiono działalność "Bugu", zapełniły się boiska i bieżnie. Wprawdzie przez jakiś czas zapałowi ludzi nie towarzyszyły wielkie sukcesy sportowe, jednakże nadzieje i ambicje odżyły wraz z podniesieniem Wyszkowa do rangi stolicy powiatu w 1956 r. Lecz gdy pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia, kolejne zmiany administracyjno-nakazowe przyhamowały rozwój klubu. Był to wynik przyłączenia Wyszkowa do powstałego w 1975 r. województwa ostrołęckiego. Pieniądze na sport lokowano w nową stolicę województwa. Przyhamowanie nie oznacza jednak zastoju. Rozwój trwał. I w końcu sport wyczynowy doczekał się przejścia na nowy, wyższy wymiar, „Bug” Wyszków awansował w 1983 r. do III ligi piłkarskiej. Już w pierwszym sezonie zajęli 3 miejsce. W sezonie 87/88 Bug zajął 2. miejsce, a w rok później wygrał grupę warszawsko-mazurską. Był to jednak rok baraży. W dwumeczu wyszkowianie przegrali ze Stilonem Gorzów 0:0 i 2:6. Renomowani i doświadczeni piłkarze zakończyli kariery i przez 4 lata Bug był typowym średniakiem III ligi.

Po rundzie jesiennej sezonu 92/93 Bug prowadził przed MZKS Wasilków tylko jednym punktem. Ostatecznie rok 1993 przyniósł Bugowi tak bardzo upragniony i oczekiwany awans na zaplecze ekstraklasy.
Po krótkim okresie euforii pojawiły się pytania, czy klub dotrzyma kroku nowym wyzwaniom. Sukces był niespodziewany, klub nie był przygotowany organizacyjnie i finansowo. Nie wzmocniono drużyny a umiejętności III-ligowe nie wystarczyły na dorównanie najlepszym.
Ku rozpaczy kibiców, pobyt wyszkowian za zapleczu ekstraklasy trwał tylko jeden sezon, obnażając przy okazji braki kadrowe, organizacyjne, a przede wszystkim finansowe klubu. Od tej pory „Bug” staczał się już tylko po równi pochyłej. Już po dwóch latach Wyszków musiał rywalizować tylko na IV froncie. Coraz większe tarapaty finansowe, a w szczególności reorganizacja rozgrywek IV ligi w sezonie 1998/1999 sprawiły, że „Bug” musiał pożegnać się i z tymi rozgrywkami. Był to przysłowiowy „gwóźdź do trumny”, który ostatecznie przyczynił się do upadku klubu.

Grupa zapalonych działaczy i piłkarzy jeszcze z czasów "Bugu" sprawiła jednak, że już po dwóch latach udało się wskrzesić w Wyszkowie rozgrywki na platformie rozgrywek ligowych. Kontynuator starych tradycji, niestety ze względów formalno-prawnych zmuszony był przyjąć nową nazwę Nadbużańskiego Towarzystwa Piłkarskiego. Stary-nowy klub w błyskawicznym tempie awansował od A-Klasy do Ligi Okręgowej. Sezon 2003/2004 przyniósł nawet awans do V ligi, w której przygoda trwała tylko dwa lata.

Sportowy awans przyniósł dopiero sezon 2008/2009. W rozgrywkach I grupy warszawskiej Ligi Okręgowej, wyszkowianie w 30 meczach doznali tylko dwóch porażek i raz zremisowali. Po jednym z najlepszych sezonów w historii klubu, od jesieni 2009 roku, zaczynają powoli pnąc się do góry w piłkarskiej hierarchii. Drugim etapem tej swoistej "wspinaczki" jest I grupa  IV ligi mazowieckiej.

Przeglądając te wspomnienia, oglądając zdjęcia ludzi związanych kiedyś i obecnie z klubem, pamiętajmy o tych, którzy tworzyli historię "Bugu". Tych którzy żyją, i tych których wśród nas już nie ma.

Zebrał i opracował Michał Mielczarczyk.
Część informacji pochodzi również z informatora klubowego 1993 r.

Kliknij i przeczytaj wywiad z Leonardem Karpińskim - człowiekiem-legendą Bugu, z którego można dowiedzieć się więcej o historii Bugu.
Awers sztandaru klubowego
Awers sztandaru klubowego
Rewers sztandaru klubowego
Rewers sztandaru klubowego
L.Karpiński - legenda Bugu
L.Karpiński - legenda Bugu
Sponsorzy
Gmina Wyszków
Powiat Wyszkowski
PTM
Nowy Wyszkowiak
Polonia-Service
Metal-Max
Grupa PBS
Baśniowa
Wróbel
"Wyszkowiak"
Nadleśnictwo Wyszków
Akademia Bugu Wyszków
Copyrights 2008-2010 Kgnet.pl All rights reserved
strony www Warszawa