- Inicjatorami założenia Bugu Wyszków, byli państwo Mioduchowscy, a w szczególności pani Mioduchowska, która była zapaloną gimnastyczką. Nazwa ,,Bug” być może wzięła się z tego, że państwo Mioduchowscy byli miłośnikami kajaków, którymi bardzo często pływali po Bugu - wspominał Leonard Karpiński, jeden a nielicznych żyjących jeszcze świadków zakładania klubu.
- Pierwszymi sekcjami, które powołano do życia po utworzeniu klubu były sekcja wioślarska i lekkoatletyczna. Nabór do drużyny piłkarskiej rozpoczął się mniej więcej półtora roku po rozpoczęciu działalności przez klub. Oprócz seniorów niedługo potem powstały także drużyny juniorów i trampkarzy - dodaje.
W okresie międzywojennym „Bug” stał się najpopularniejszym klubem w mieście. Uprawiali w nim sport ludzie z różnych środowisk, również ci, których nie stać było na przynależność do elitarnych towarzystw cyklistycznych, czy tenisowych. „Bug” szybko również zaczął uzyskiwać dobre wyniki w rywalizacji sportowej. Wygrywał w spotkaniach z istniejącymi w Wyszkowie klubami żydowskimi „Hagul”, „Macabi”, „Gwiazda”, zwyciężał także z Katolickim Klubem Sportowym „Victoria”.
Rozbudowany w latach trzydziestych wyszkowski stadion stał się areną zawodów na skalę krajową. Niewiele osób wie, że przed 1939 r. sami wybudowali go wyszkowscy sportowcy, którzy robili to po godzinach pracy, oczywiście absolutnie za darmo. W ten właśnie sposób został wybudowana płyta do gry, a także trawiasta bieżnia lekkoatletyczna, która niestety nie doczekała się dzisiejszych czasów. - Natomiast pierwszymi przeciwnikami Bugu, były drużyny m.in. z, Siedlec, Warszawy, czy Pułtuska, z tamtejszego 18. pułku wojskowego, a także Huragan Wołomin, który również ma jeszcze przedwojenną historię. Rzecz prosta, nie były to normalne rozgrywki ligowe, ale jakbyśny to dziś nazwali - "mecze towarzyskie," rozgrywano najrzadziej co dwa tygodnie - wspomina dalej p.Karpiński.
Niestety po niedługim czasie kataklizm II wojny światowej (miasto zostało zniszczone w 80%), wyniszczenie ludności wyszkowskiej, migracje, kazały zapomnieć o uprawianiu sportu.
Po zakończeniu działań wojennych wyszkowski sport odrodził się jednak szybko dzięki swym dawnym aktywistom. Wznowiono działalność „Bugu”, zapełniły się boiska i bieżnie. Wprawdzie przez jakiś czas zapałowi ludzi nie towarzyszyły wielkie sukcesy sportowe, jednakże nadzieje i ambicje odżyły wraz z podniesieniem Wyszkowa do rangi stolicy powiatu w 1956 r. Lecz gdy pojawiły się pierwsze oznaki ożywienia, kolejne zmiany administracyjno-nakazowe przyhamowały rozwój klubu. Był to wynik przyłączenia Wyszkowa do powstałego w 1975 r. województwa ostrołęckiego. Pieniądze na sport lokowano w nową stolicę województwa. Przyhamowanie nie oznacza jednak zastoju. Rozwój trwał. I w końcu sport wyczynowy doczekał się przejścia na nowy, wyższy wymiar, „Bug” Wyszków awansował w 1983 r. do III ligi piłkarskiej. Już w pierwszym sezonie zajęli 3 miejsce. W sezonie 87/88 Bug zajął 2 miejsce, a w rok później wygrał grupę warszawsko-mazurską. Był to jednak rok baraży. W dwumeczu wyszkowianie przegrali ze Stilonem Gorzów 0:0 i 2:6. Renomowani i doświadczeni piłkarze zakończyli kariery i przez 4 lata Bug był typowym średniakiem III ligi.
Po rundzie jesiennej sezonu 92/93 Bug prowadził przed MZKS Wasilków tylko jednym punktem. Ostatecznie rok 1993 przyniósł Bugowi tak bardzo upragniony i oczekiwany awans na zaplecze ekstraklasy.
Ku rozpaczy kibiców, pobyt wyszkowian za zapleczu ekstraklasy trwał tylko jeden sezon, obnażając przy okazji braki kadrowe, organizacyjne, a przede wszystkim finansowe klubu. Od tej pory „Bug” staczał się już tylko po równi pochyłej. Już po dwóch latach Wyszków musiał rywalizować tylko na IV froncie. Coraz większe tarapaty finansowe, a w szczególności reorganizacja rozgrywek IV ligi w sezonie 1998/1999 sprawiły, że „Bug” musiał pożegnać się i z tymi rozgrywkami. Był to przysłowiowy „gwóźdź do trumny”, który ostatecznie przyczynił się do upadku klubu.

