Bug II 6 listopada rozegrał najgorszy w mecz rundzie w dodatku przegrał z niezbyt wymagającym rywalem. Zła w wykonaniu wyszkowian była zwłaszcza pierwsza połowa meczu.
Goście gola stracili już w 8. minucie. Po dalekim wykopie bramkarza Rotavi, napastnik z Nieporętu przebiegł niepilnowany z piłką ok. 40 metrów i strzałem z kąta zaskoczył Macieja Wesołowskiego. Przez cały czas rezerwy posiadały optyczną przewagę, która jednak rzadko przekładała się na klarowne sytuacje. Strzału z dystansu po zagraniu Adriana Parobczyka próbował Jakub Rejnuś, jednak bramkarz z najwyższym trudem odbił piłkę nad poprzeczkę. W 41. minucie świetną okazję zmarnował Łukasz Kamiński. Napastnik wyszkowian w sytuacji sam na sam przeniósł piłkę nad poprzeczką. Minutę przed końcem pierwszej połowy ponownie niepewnie zachował się Wesołowski, który nie wyszedł do głębokiego dośrodkowania, czym umożliwił strzał jednemu z rywali, ale ten trafił tylko w boczną siatkę.
W drugiej odsłonie goście zagrali z większym zacięciem i zaangażowaniem, nie przyniosło to jednak choćby jednego punktu. Dobrą zmianę dał Adrian Nikodemski, który kilkakrotnie dośrodkowywał z lewej strony i te wrzutki siały zamieszanie w polu karnym gospodarzy. W 61. minucie po jednym z takich dośrodkowań Kamiński nie zdążył ze wślizgiem, dzięki któremu mógł skierować piłkę do pustej bramki. Dziesięć minut później doszło do wyrównania. Na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Kamiński, tor lotu piłki zmienił Mariusz Szajczyk, czym kompletnie zaskoczył zdezorientowanego bramkarza. Kilka minut później świetną okazję na strzelenie drugiej bramki miał Mateusz Maciak. Po dośrodkowaniu z lewej strony nasz obrońca wyskoczył do strzału głową niepilnowany, niestety strzelił wprost w bramkarza. Niewykorzystana okazja zemściła się natychmiast. Po kolejnym dalekim wykopie, napastnik Rotavi przy bardzo biernej postawie trzech obrońców Bugu II zdołał oddać strzał, czym kompletnie zaskoczył Wesołowskiego. Mimo, że goście ambitnie próbowali do ostatnich sekund doprowadzić chociażby do wyrównania, to tego dnia ich niemoc nie pozwoliła już na stworzenie ani jednej dobrej okazji strzeleckiej.
Rotavia Nieporęt – Bug II 2:1 (1:0)
Bramka dla Bugu: Szajczyk 72.
Bug: M. Wesołowski – A. Gołębiewski, M. Maciak, T. Piórkowski, K. Więckowski – P. Herman (58. A. Nikodemski), J. Rejnuś, A. Parobczyk, M. Szajczyk – K. Gerek, Ł. Kamiński.
Żółte kartki: Gołębiewski, Parobczyk.
Ostatni mecz w rundzie jesiennej rezerwy rozegrają w sobotę, 12 listopada, o godz. 11., w Wyszkowie z Mewą Krubin.